Kociołek rosyjski – wiosenne kociołkowanie

Rate this post

Kociołek rosyjski – wiosenne kociołkowanie

Wiosna , to czas kociołkowania , nic tak dobrze nie smakuje , jak jedzenie na świeżym powietrzu . Wszystko i wszyscy pachną dymem , niczym wędzony kurczak i o dziwo stoją na świeżym ( no ciut wędzonym ) powietrzu , co szczególnie , w przypadku gimbazy nie jest tak oczywistym stanem , jak by się mogło wydawać 😉 . Zachęcam do tego typu kucharzenia , jest proste , a dzieciaki chętnie się zaangażują w przygotowania takiej pawie wojskowej , strawy 😉  . Ta wersja kociołka , jest na styl rosyjski , czyli fasola , ziemniaki mięcho i cebula , a wszystko duszone w kociołku na ognisku z dodatkiem wędzonej słoninki ..Pyszne , choć na pewno nie dietetyczne , ale nie tylko dietą człowiek żyje 😉 Moje dzieciaki uwielbiają takie klimaty , a kociołek rosyjski jest na chwilę obecną ich ulubionym .. Jak długo , to zależy od ..no właśnie nikt nie wie od czego 😉 

Kociołek rosyjski

Składniki na duży kociołek 7 litrów   :

  • 1,5 kg łopatki wieprzowej
  • 7 średnich ziemniaków
  • 1 szklanka białej fasoli – wcześniej ugotowanej
  • 4-5 dużych cebul
  • 2 marchewki 
  • kawałek wędzonej słoniny ( nie za duży taki , żeby go wytopić )

Przyprawy :

  • 1 łyżeczka mielonego kminku
  • 1 łyżka słodkiej papryki 
  • 1 łyżeczka cząbru – suszonego
  • 1 łyżeczka mielonej gorczycy czarnej
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 łyżki miodu
  • sól do smaku

IMG_6380IMG_6386

Mięso kroimy w dużą kostkę – nie może być zbyt mała bo się rozpadnie w duszeniu ( poza tym taka duża jest fajniejsza 😉 ) . Cebule obieramy , kroimy w piórka , mieszamy z mięsem . W miseczce łączymy ze sobą wszystkie składniki z kolumny „przyprawy” – mieszamy i dodajemy do mięsa i cebuli . Dokładnie wszystko ze sobą łączymy i wstawiamy w zamkniętym pojemniku na dwa dni do lodówki ,żeby porządnie przeszło przyprawami . W dzień kociołkowania , obieramy marchew , ziemniaki i wszystko kroimy w duże kawałki ( ziemniaki najlepiej w ćwiartki – żeby się nie rozgotowały ) . Słoninę , siekamy jak drobno się da . Rozpalamy ognisko ..swoją własną pionierską metodą – tego mój instruktarz nie obejmuje 😉 . Stawiamy lub jak w moim przypadku wieszamy , nad nim kociołek i czekamy aż się porządnie wygrzeje ( oczywiście jeśli mamy kociołek już używany , bo nowy trzeba wypalić – jak, można przeczytać bez problemu na innych blogach 😉 )

IMG_6388Kociołek rosyjski

Do nagrzanego kociołka , wsypujemy słoninę i energicznie mieszamy – czekając aż się z niej wytopi tłuszczyk ( następuje to niemal natychmiast ) . Warto przygotować w międzyczasie czajnik z ciepłą woda , gdyż do gorącego kociołka nie można dolewać zimnej , a będzie potrzeba dolewki 😉 . Następnie wkładamy mięso z cebulą  i też mieszamy , czekając aż się troszkę zrumieni i obsmaży . Jak mięsko się zrumieni , podlewamy je wodą , tak żeby było zanurzone do połowy . Zakrywamy pokrywą i dusimy , co jakiś czas mieszając około 60 minut . Po tym czasie , wrzucamy ziemniaki , marchewkę i dusimy jeszcze około 20 minut ( pod przykryciem ) . Na końcu dorzucamy fasolę , jeśli trzeba , można dosolić lub podlać wodą i dusimy ostatnie 10 minut . Trzeba pamiętać , żeby ogień nie był zbyt duży . Gotowe , teraz tylko talerze i można wcinać 😉 Smacznego i słonecznej wiosennej pogody ! A jak zostanie..drugiego dnia , nawet w odgrzane w mikrofali , pachnie dymem i jest boskie 😉

IMG_6392IMG_6399

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *