Wigilijny śledzik po kaszubsku

5/5 - (31 votes)

Wigilijny śledzik po kaszubsku

Wigilijny śledzik to pyszności nieziemskie i dlatego też zdjęcie jest jakie jest 😉 Bo zanim się porządnie przymierzyłam i coś upiększyłam, śledziki zniknęły w paszczach zgłodniałych chłopaków.. I tyle je widziano 😉 Stwierdziłam jednak ,że są tak pyszne że podzielę się przepisem nawet za cenę oszpecenia bloga tym mało fartownym foto.. Cóż gorsze zdjęcia i ujęcia tu już bywały. Ja gotuje, fotografuję nędznie ale cóż… nie wszystko człek potrafi 😉 Polecam prosty i pyszny przepisisk 😉

składniki:

  • 0,5 kg śledzi solonych, filety bez skóry 😉
  • 3 średniej wielkości cebule
  • 1 papryka czerwona średniej wielkości
  • 4 łyżki sosu BBQ ( najlepiej Helmanz jest mniej chemiczny w smaku niż inne 😉 )
  • 4 łyżki słodkiego ketchupu
  • 2 łyżeczki wędzonej, mielonej papryki
  • garść namoczonych we wrzątku rodzynek Malayer
  • 3 łyżki miodu
  • 3 łyżki octu jabłkowego
  • 6 łyżek oleju rzepakowego
  • sól do smaku




Śledzie wyjmij z solanki i porządnie przemyj pod strumieniem zimnej wody. Pokrój na dowolne kawałki, takie jakie lubisz. Ja tnę w 1 cm paski (na zdjęciu niestety kiepawo widać, cóż lepszego nie ma 😉 ) . Miód wymieszaj z octem jabłkowym, a następnie ze śledziami i umieść na dwa dni w lodówce. Cebulę i paprykę oczyść ze zbędnych elementów i usmaż na złoty kolor, szczególnie cebulka musi być wyraźnie złocista inaczej nie będzie „tego” smaku 😉 Pod koniec smażenia dodaj rodzynki, przesmaż jeszcze z minutkę i odstaw do wystygnięcia. Na patelnię wlej olej, ketchup, sos BBQ, dodaj wędzoną paprykę i przesmaż, mieszając aż wszystko w miarę się wymiesza. Około 2-3 minut. Na koniec wymieszaj wszystko razem i umieść na noc w lodówce, żeby się „przegryzło”. Serwuj schłodzone.. z dowolnymi dodatkami.. 😉 Smacznego!

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.