Kiszona kapusta w słoikach -zdrowo i prosto

4.9 (97.5%) 8 votes

Kapusta kiszona w słoikach -zdrowo i prosto

Uwielbiam kiszoną kapustę ale niestety w sklepach trudno o taką dobrej jakości z marchewką  , nie z plastików lub z hermetycznych torebek próżniowych . Cóż chcesz zdrowo i smacznie jeść , musisz się natrudzić i zrobić samemu . Na szczęście kiszenie kapusty jest chyba najprostszym przetworem jaki możemy wykonać , no poza kiszonymi ogórkami 😉 Tradycyjnie powinno kisić się w beczce, udeptana nóżkami ..hm..jakoś mało apetycznie jak popatrzę na stópki domowników i wciągnę zapach tenisówek ,moich chłopców po w-fie ..raczej ser by mogli produkować i to mocno dojrzały 😉 No wiadomo nie mam takiej pojemnej komórki , ani piwnicy ,żeby wtoczyć tam dębowa beczkę , ale miejsce na słoiki zawsze się gdzieś znajdzie . Tak więc robię co roku w ten sam sposób, prosto do słoików i przechowuje do lutego – marca , ostatnia partia zazwyczaj ląduje w kapuśniaku lub bigosie , gdyż jest już mocno ukiszona . Za to ta świeża jest pyszna jako przystawka do obiadu ..a sok różowy od marchewki ….bomba witaminowa i smakowa 😉

kiszona kapusta

Skład :

IMG_0534 (640x427)IMG_0546 (640x427)



Kapustę szatkujemy na szatkownicy lub tniemy w cieniutkie paseczki . Trochę ta robota nużąca i bolą ręce , więc jeśli ktoś w domu narozrabiał , można go wrobić karnie w tą czynność  😉 Marchewkę obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach , dodajemy do kapusty , wszystko zasypujemy solą , mieszamy rękami i odstawiamy na noc . Drugiego dnia kapusta będzie bardziej miękka od soli i da się dokładniej ubić w słoikach .



IMG_0544 (640x427)IMG_0676 (640x427)

Bierzemy słoje , ja używam 1 l i 0,5 l i wciskamy do nich kapustę , dosłownie , ubijając najlepiej kula do ucierania maku lub jakimś tłuczkiem , tak żeby kapusta puszczała sok , aż pod pokrywkę ( można dolać troszkę wody z kranu – 1l + 1 łyżka soli ,gdyby kapusta była oporna )  . Słoiki zakręcamy i odstawiamy na folii do np. spiżarki . Koniecznie na folii gdyż będą puszczać sok podczas fermentacji . Po tygodniu – dwóch mamy gotową kiszona kapustę , można ją pasteryzować, żeby przerwać fermentację i przedłużyć przechowywanie  , ale ja nigdy tego nie robię ,żeby nie pozbawiać jej tego co najcenniejsze witamin .. 😉  Postoi i tak dobre kilka miesięcy , najwyżej będzie nieco bardziej kwaśna 😉

 

7 thoughts on “Kiszona kapusta w słoikach -zdrowo i prosto”

  1. Ten przepis to miód na moje serce:) Zamierzam wypróbować – biała kapusta i marchewa rosną dzielnie na grządkach, mam nadzieję, że nic ich nie zje i będę mogła zrobić trochę przetworów.
    Mam tylko kilka pytać: jak mocno / długo trzeba ją ubijać? Nie trzeba potem odgazowywać – już w słoiku? Albo zbierać piany czy cuś? Bo spotkałam się z takimi opisami w przepisach… I tej solanki jak dużo się dolewa? Będę wdzięczna za odpowiedzi, pozdrawiam i idę czytać inne przepisy na stronie 🙂

    1. Witaj Elu 🙂 Już śpieszę z pomocą . 1. Ubijanie kapusty w słoikach, jak mocno ? Jak się da , byle słoik nie pękł , ja ubijam drewnianym tłuczkiem , wtedy puszcza sporo soku i nie jest zima sucha , tylko smakowita . 2. Odgazowywanie- ja po prostu przez kilka dni nie dokręcam słoików na maxa , tylko lekko , ustawiam na ręczniku na kaflowej podłodze i jak już skończy „garować ” czyli kipieć sokiem , to oznacza ,że fermentacja się już ustabilizowała i można kapuchę dopchnąć ostatni raz , tak żeby zakryła się sokiem i dokręcić zakrętki na amen 😉 Żadnej piany nigdy nie zbierałam , moja babunia też nie , bo to nic szkodliwego , ot fermentacja , a solanki dolewam tylko tyle ile wykipi żeby zakryć wierzch . Trzymam kciuki za udany wyrób , warto 🙂

  2. Witam a czy szklanka soli to 250 ml ,bo to względne pojęcie ” szklanka” i drugie pytanie główka główce nie równa ile faktycznie kilo tej kapusty ? Pozdrawiam

    1. Witaj . Fakt też to zawsze powtarzam , ciut na oko bo szklanki są różne , tak jak duże łyżki . Przyjmijmy , że szklanka 250 ml , a kapusty duże to takie jak ludzka głowa – waga około 4 kg 😉 Z solą lepiej nie przesadzać , gdyż kapusta kiszona im dłużej stoi , tym bardziej słona – kwaśna się wydaje 😉 Pozdrawiam serdecznie !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *