Marynowane jajka przepiórcze z kurkumą

4 (80%) 1 vote

Marynowane jajka przepiórcze z kurkumą

Marynowane jajka przepiórcze  – ani kurze  , jakoś nigdy do mnie nie przemawiały . Dużo wody i czasu musiało upłynąć , zanim odważyłam się zmierzyć z tym przepisem . Oczywiście słyszałam , oglądałam , jednak …smaku jakoś nie umiałam sobie wyobrazić , aż do dzisiaj . Nawet jak ładowałam je do słoika , mój sceptycyzm nie słabł . Cóż przepiórki dają czadu , jaj dużo , a co tam ryzyk fizyk 😉 Jednak fizyk ! Pyszne , doskonałe do kanapek , takie delikatne , nieco kwaskowe , aromatyczne od curry i kurkumy , pikantne ale nie nachalne . Tak bym je opisała . Rodzinka komisyjnie stwierdziła ,że mam robić częściej , jedni jedzą same , inni do kanapek . Doskonała przekąska , bardzo odkrywcza 😉 Moje serce też podbiły ,polecam !

Składniki :
  • jajka przepiórcze – około 30-40 szt zależy od wielkości słoika i jajek ( te potrafią być b.duże lub b.małe 😉 zależy od rasy ptaków )
  • 3 szklanki wody
  • 1 szklanka octu 10 %
  • 1,5 płaskiej łyżki soli
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka curry
  • 1/2 płaskiej łyżeczki kurkumy
  • 1 łyżeczka ziaren gorczycy białej
  • 1 cebula
  • 2 gałązki estragonu na słoik
  • 4-6 suszonych papryczek piri -piri
  • 4-5 kulek ziela angielskiego
  • 1 liść laurowy




wykonanie :

Jajka przepiórcze ugotować , wrzucając na wrzątek ( nie pękają ) i po 3 minutach , odcedzić , zalać zimną wodą . Obieramy , no i to najgorsza  czynność tej operacji ..małe , wredne , klejące kawalątki skorupek..ech.. Po męczarniach z obieraniem , wszystkie składniki zalewy, poza estragonem , umieszczamy w garnuszku . Cebulę oczywiście wcześniej obieramy i kroimy . Doprowadzamy całość do wrzenia . W słoiku układamy jajka ,odłowione z garnka : cebulkę , przyprawy , gałązki świeżego estragonu  i zalewamy gorącą zalewą . Zakręcamy , odstawiamy do góry nogami do zamknięcia słoika . Po ostudzeniu , umieszczamy na 4 – 7 dni w lodówce , po tym czasie jajka są gotowe do spożycia . Jeszcze nie wiem ile czasu mogą stać , bo zniknęły zaraz po otwarciu słoika . Zalewy wychodzi sporo ale można ją przechować w lodówce , na później .  Smacznego 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *