„Przegryzki” , aromatyczne krążki z podpłomyków

„Przegryzki” , aromatyczne krążki z podpłomyków

„Przegryzki ” , aromatyczne krążki z podpłomyków to fantastyczna, słona przekąska . Oczywiście są dziełem przypadku , po prostu zostało mi ciasto od pierogów , więc je poczyniłam. Sypnęłam troszkę ziół , potarłam oliwa i do piekarnika . Szybo z niego wyszły , a jeszcze szybciej znikły . Moje dzieciaki stwierdziły ,że słone przegryzki wychodzą mi najlepiej . Słodkie zawsze schrzanię 😉 Tak więc pozostały ” przegryzkami” i obecnie zastąpiły chipsy 😉 Polecam , banalnie proste , a bardzo smaczne i chrupiące . 

składniki :

  • 0,5 kg maki pszennej ( typ 500 )
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 60 ml oleju rzepakowego
  • około 200 – 250 ml gorącej , ale nie wrzącej wody
  • zioła prowansalskie i toskańskie ( lub oregano,bazylia,tymianek,rozmaryn,suszone pomidory i czosnek )
  • sól najlepiej gruba lub himalajska, ostra papryka do smaku

Mąkę , sol ,cukier, olej , umieszczamy w maszynie do wyrabiania ciasta , włączamy i wlewamy gorącą wodę . Czekamy aż maszyna wyrobi gładkie zwarte ale bardzo sprężyste ciasto . Tak jest najbezpieczniej dla naszych rąk , gdyż podczas wyrabiania jest dość gorące . Można wyrabiać ręcznie ale uwierzcie mi jest to mało przyjemne . Wyjmujemy z maszyny i odstawiamy , przykryte czystą ściereczką do wystygnięcia . Rozwałkowujemy jak  na pierogi i wycinamy krążki , które układamy na papierze do pieczenia .



Każdy krążek smarujemy lub spryskujemy , oliwą z oliwek . Doprawiamy przyprawami i solą . Wstawiamy do piekarnika, rozgrzanego wcześniej do 200 C ( góra i dół ) z termoobiegiem. Pieczemy do czasu aż się zrumienią . To proces bardzo szybki , około 5 – 6 minut . Niektóre dostaną podczas pieczenia bąble lub całe spuchną i takie są najlepsze 😉 Serwujemy jak wystygną . Doskonały zamiennik chipsów . Smacznego !

1 thought on “„Przegryzki” , aromatyczne krążki z podpłomyków”

  1. O widzisz… moja Mama piekła takie coś z ciasta pierogowego, ale na płycie kuchennej, układała te placuszki z boku rozgrzej płyty… u nas to nazywano „mace”, choć prawdziwe mace to chyba trochę inaczej się robi, a może podobnie. Zrobię też coś takiego jak tylko przyjdzie pora na pierogi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *