Udziec z indyka a’la bitki w sosie własnym

Udziec z indyka a’la bitki w sosie własnym

Udziec z indyka a’la bitki w sosie własnym z odrobina suszonych grzybów to doskonały pomysł na zdrowy obiad .Mięso wychodzi kruche , delikatne i po prostu pyszne . Do tego sos który powstaje sam w trakcie duszenia mięsa jest doskonałym dodatkiem do ziemniaków 😉 Genialne danie , które robi się samo . No a grzyby suszone , muszą być , bo jest na nie sezon i już nie wiadomo co z nimi robić i jak je przerobić 😉 Więc się je wpie.. do wszystkiego ,aż już uszami wyłażą i do następnego sezonu patrzeć na nie nie można … 😉 Polecam , taki leniwiec jest naprawdę doskonały na zabiegany tydzień , tym bardziej że można je przygotować wcześniej . Odgrzane danie ,smakuje tak samo dobrze 😉 

składniki na 3 osoby  :

  • 0,5 kg mięsa z udźca indyka bez skóry i kości
  • 2 cebule
  • mała garść, grzybów suszonych
  • 2 łyżki sosu worcester ( lub maggi )
  • sól, pieprz do smaku
  • 1 szklanka bulionu ( może być z kostki , choć lepszy własny 😉 )
  • mąka do obtoczenia
  • smalec do smażenia

Udziec indyka kroimy na plastry , każdy rozbijamy tłuczkiem dokładnie tak samo jak bitki wołowe 😉  Każdy kawałek mięsa obtaczamy w mące . Na niewielkiej ilości smalcu obsmażamy mięso ,żeby się przypiekło , dzięki temu sos będzie miął więcej smaku , a mięso zatrzyma w sobie soki . Obsmażone kawałki przekładamy do brytfanki , wyłożonej siekaną cebulą i suszonymi grzybami. Doprawiamy solą , pieprzem do smaku . Wlewamy sos worcester i szklankę bulionu .

Nakrywamy pokrywką , wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 C i dusimy około godzinkę . Do momentu aż sos odparuje i naturalnie się zagęści , mięso wtedy będzie idealnie uduszone 😉 Ostatnio ktoś zamieścił pod jednym z moich wpisów komentarz ,że z zamkniętego naczynia sos nie odparuje , czyli że się w nim nie zredukuje . Oczywiście , że tak wolę już teraz o tym dopisać ,że żadne naczynie nie jest szczelne i para wodna , czyli woda zawsze się z niego wydostanie 😉 Bitki doskonale smakują z ziemniakami w każdej postaci , a najlepiej w towarzystwie marynowanych grzybków lub buraczków . Doskonałe także po odgrzaniu 😉 Smacznego !


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *