Zrazy z łopatki w sosie pieczeniowo-pieczarkowym, danie na wyjazdy

Zrazy z łopatki w sosie pieczeniowo-pieczarkowym, danie na wyjazdy

Pyszne zrazy z łopatki, które bez problemu możesz wziąć w trasę, na studia lub do pracy za granicą. Wiem też, że świadomość kulinarna i pro-zdrowotna, Polaków bardzo się zmieniła w ostatnich latach. Ponownie cenimy to co zdrowe, domowe, naturalne i pyszne. Wiele osób woli przed biwakiem poświęcić trochę czasu na przygotowanie paru słoików, niż kupować chemiczne gotowce. Prosty, smaczny przepis, który ułatwi ci życie i utuli tęsknotę za domem, swojskim smakiem.. Nawet w domu jest przydatny, zawsze w końcu przychodzi ten dzień, kiedy nie masz czasu na nic, a taki słoik.. cóż jest pod ręką i szybko możesz go użyć. Wyczarować domowy, zdrowy obiad w parę minut… 😉 Dlatego warto zawsze przygotować większą ilość niż potrzebujemy, pracy tyle samo, zapasy zostają.. jak znalazł np. na lockdown, którego podobno nie ma być, a jakby jest… chyba mam ostatnio jakieś deja vu.. a ty ? 😉

składniki na około 3-4 słoiki o pojemności 0,5 l:

  • 0,5 kg łopatki, chudej i nie poszarpanej
  • 3 cebule średniej wielkości
  • 8-10 pieczarek
  • 4 ząbki czosnku
  • musztarda chrzanowa
  • kawałek wędzonej słoniny – około 0,2 kg (możesz zastąpić boczkiem)
  • sól, pieprz czarny do smaku
  • 100 ml słodkiej śmietany kremówki 30% (słoiki z nią dłużej się trzymają)
  • 2 l rosołu na kościach lub bulion z kostki np. cielęcy czy drobiowy
  • mąka pszenna wymieszana z wodą do zagęszczenia sosu
  • smalec do smażenia (oleju nie polecam, dość szybko jełczeje i słoiki mogą nabrać dziwnego smaku)

Mięso oczyść z błon i pokrój w średnio-grube plastry, każdy rozbij tłuczkiem z obu stron najcieniej jak możesz. Dobre danie na odreagowanie złych emocji, wyobrażasz sobie problem.. i tłuczesz bez litości, jak wroga lub kochankę męża po mordzie.. 😉 Najlepiej rób to przez folię lub woreczek, będzie czyściej, a mięso się nie rozpadnie. Każdy kawałek, przesmaruj łyżeczką musztardy, posól pieprzem i sola do smaku. Ułóż na nim spory kawałek słoniny i cebuli (ćwiartkę), mocno zroluj jak każde zrazy, ściskając na koniec dłońmi żeby ze środka wyszło powietrze. Obsmaż na smalcu, konkretnie, aż powstaną brązowe pieczątki z każdej strony. Zawsze zaczynaj smażenie od strony na której jest zamknięcie mięsa, wtedy nie trzeba spinać wykałaczkami. Osobiście nienawidzę nici, wykałaczek itp. ale jeśli nie masz pewności, lepiej zasznuruj, niż masz zrobić dziwny gulasz 😉 Roladki przełóż do garnka lub brytfanki.



Na patelni ponownie rozgrzej smalec, zrumień pozostałą cebulę, wyciśnięty praską czosnek i pokrojone w plastry pieczarki. Staraj się nie mieszać, wtedy wszystko się ładnie przypiecze, nie puszczając wody. Przełóż zawartość patelni do garnka ze zrazami. Zalej bulionem, śmietaną i duś na małym ogniu około 1,5 godziny, pod przykryciem. Po tym czasie dopraw solą i pieprzem do smaku, odłów zrazy, a sos zagęść do lubianej konsystencji. Zrazy ułóż w słoikach, ja zazwyczaj daję po dwa, tyle lubi mój M. Zalej gorącym sosem, zakręć i odstaw do góry dnem do wystygnięcia. Drugiego dnia pasteryzuj 60 minut w piekarniku w temperaturze 100 C , wstawiając do nie nagrzanego.

Lub tradycyjnie w kąpieli wodnej. Trzeciego dnia pasteryzuj 30 minut, a ostatniego 20 minut. W ten sposób przygotowane, fakt z pewnym poświęceniem, mogą stać bez lodówki nawet do 6 miesięcy. Dłużej nie polecam trzymać, gdyż danie zawiera mąkę. U nas nigdy tyle nie wytrzymały, większość zabiera M., a te co zostają.. cóż w nocy nóg magicznie dostają… Szczególnie jak moi, dwaj gracze robią sobie „nocki” 😉 Gotowe, serwuj na gorąco, odgrzane w garnku lub w mikrofalówce. Smacznego!

1 thought on “Zrazy z łopatki w sosie pieczeniowo-pieczarkowym, danie na wyjazdy”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *