Polędwica łososiowa , wędlina wędzona na zimno

Polędwica łososiowa , wędlina wędzona na zimno

Polędwica łososiowa , to już nie lada wyzwanie . Mi pierwsza wyszła idealnie , drugą schrzaniłam totalnie , a trzecia jest na zdjęciu 😉 Do trzech razy sztuka … czasem trzeba cierpliwości , a czasami po prostu wprawy .. Polędwica łososiowa , wbrew nazwie nie jest wcale robiona z polędwicy , a ze schabu . Cóż to trochę jak z rybą po grecku , której Grecy na oczy nigdy nie widzieli 😉 Tak czy inaczej warto się pomęczyć , bo jest to jedna z najlepszych o ile nie najsmaczniejsza ze wszystkich możliwych wyrobów . Delikatna , aromatyczna i zdrowa , bo domowa 😉

Składniki :

  • 1,5 kg schabu bez tłuszczu
  • 2 l wody
  • 2 łyżki soli peklującej
  • sznurek lub siatka wędliniarska do wiązania
  • drewno i zrębki olchy
  • 2 – 3 gałązki świeżego rozmarynu

Schab oczyszczamy z wszelakich dyndających elementów i nadmiarowych tłuszczy . Cieniutkie warstwy nie będą przeszkadzać , ale staramy się zostawić ich jak najmniej . Schab umieszczamy w takim naczyniu ,żeby po zalaniu 2 litrami wody z rozpuszczoną w niej solą peklową , cały był zanurzony .  Wstawiamy w chłodne miejsce do komórki lub lodówki . Schab musi się peklować przez co najmniej 7 dni . Jeśli macie wyjątkowo gruby kawałek mięsa , można go dodatkowo nastrzyknąć solanką w kilku miejscach . Po tym czasie wyjmujemy schab z solanki , płukamy krótko pod zimną woda i osuszamy papierowym ręcznikiem . Sznurujemy mięso ,żeby nadać mu ładny kształt lub po prostu upychamy do siatki wędliniarskiej. Wkładamy do niej także gałązki rozmarynu , tak dla polepszenia aromatu  😉  Wieszamy na dobę w pomieszczeniu , żeby wędlina dobrze obeschła i osiadła  . Wędzimy w wygrzanej i dobrze osuszonej wędzarni , drewnem olchowym . Temperatura wędzenia to 16-22 C .



Wędzenie odbywa się przynajmniej  po 4 – 5 godzin przez kilka dni . Najlepiej do czasu , aż uzyskacie zadowalający kolor i zapach . W moim przypadku było to siedem dni , dymem olchowym o różnej gęstości   . Każdy dymiaż ma swój patent na wędzenie na zimno , więc nie będę się tu wymądrzać , a jak ktoś go nie ma to musi niestety wypracować , gdyż każda wędzarnia jest całkowicie inna , a do tego dochodzi jeszcze temperatura otoczenia… itp … 😉 Najlepiej wędzi się na zimno jesienią lub wczesną wiosną kiedy jeszcze nie ma zbyt wielkich upałów .  Najważniejszą sprawą jest pilnowanie temperatury i dobre osuszenie wędzarni przed wędzeniem ..reszta już jakoś pójdzie 😉  Po wędzeniu wieszamy naszą polędwicę łososiową na 6-8  dni w chłodnym pomieszczeniu lub w lodówce , żeby ładnie obeschła i dojrzała . Po tym czasie jest gotowa .To wędlina surowa spożywana bez parzenia , pyszna , genialna … trzeba się napracować ale efekt wynagrodzi wszystko 😉 Smacznego !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *